niedziela, 9 grudnia 2012

Anginbon- recenzja

                        

Jakiś czas temu obiecałam, że podzielę się wrażeniami ze stosowania ANGIBONU. Może najpierw słowo od producenta. Co możemy zyskać? 

ANGINBON – Esencja balsamiczna Ojca Grzegorza
Preparat działający łagodząco na błony śluzowe jamy ustnej i gardła. Pomocny ponadto w pielęgnacji jamy ustnej w bólach gardła, pleśniawkach i w opryszczce.
Skład:
 Olejki: Anyżowy, z Drzewa herbacianego, Eukaliptusowy, Tymiankowy, Szałwiowy, Melisowy, Goździkowy, Cynamonowy; Mentol, Propolis, Destylat oczarowy, Sacharynian sodu, Etanol, Glicerol.


Opakowanie: 7ml.


Przeciwskazania: Uczulenie na składniki preparatu.


Ostrzeżenie: Stosowanie u dzieci skonsultować z lekarzem.


Dawkowanie: Stosować 5-6 razy dziennie 1-2 dawki. 

Tyle od producenta. A jaki jest efekt? 
Zacznę od tego, że z reguły wolę produkty ziołowe niżeli innego rodzaju ,,specyfiki". Więc kiedy zaczęłam stosować ANGINBON nastawiałam się na to, że na efekty będę musiała poczekać, bo z reguły dzieje się tak, jeśli stosujemy zioła. Na początku stosowałam to z powodu chrypki, wystarczała 1 dawka i... chrypki nie było śladu. Drugim jakby etapem był ból gardła (wszyscy widzimy, że białe za oknem oznacza zimę i niekoniecznie ku naszej uciesze bóle gardła). Zazwyczaj sięgam po tabletki ziołowe, jeśli mam ból gardła. Ale obecnie ... niestety, ale idą w odstawkę. ANGINBON  co prawda, do smacznych leków nie należy, ale z reguły, by widzieć efekty pastylek ziołowych, muszę zjeść prawie ich całe opakowanie. Z esencją balsamiczną jest trochę lepiej, a nawet dużo lepiej, bo 7ml wystarcza na naprawdę dużo dawek a tym samym cenowo to się bardziej opłaca. Bo ANGINBON kosztuje około 10 zł. 
Na pewno nie jest to produkt dla uczulonych na cynamon czy inny składnik. Ale warto wypróbować tę kurację ziołową, by zimę przeżyć bez chrypki i ... bólu gardła. Inaczej będziemy milczeć jak zaklęci, a z lepienia bałwana także będziemy musieli zrezygnować. 

Moja ocena: 5/5 

Zostawiam odnośnik do strony producenta: link

* Na ocenę nie wpłynęło to, że produkt otrzymałam za darmo. 


2 komentarze:

  1. Super recenzja!

    Na pewno zakupię Anginbon aby przekonać się na swoich gardle :P

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń